konferencje     małopolanie roku     podarujmy dzieciom lato     wspólnota małopolska    
       
WRÓĆ DO LISTY BIOGRAMÓW 
Krzysztof Penderecki
Był rok 1959. Związek Kompozytorów Polskich ogłosił właśnie konkurs dla młodych kompozytorów. 26-letni dębiczanin Krzysztof Penderecki, absolwent krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej, wysiał na niego trzy utwory. Każdy opatrzył osobnym godłem, licząc, że choć jeden spotka się z uznaniem jury. Werdykt zaskoczył wszystkich, z samą komisją włącznie. Po otwarciu kopert z nazwiskami okazało się, że nagrodzony pierwszą nagrodą utwór, a także kompozycje którym przyznano równorzędne drugie miejsca, są autorstwa tego samego twórcy. Do dziś, choć od tego czasu minęło 45 lat, żaden inny kompozytor nie miał takiego entree.

Kompozycja, którą jury nagrodziła I miejscem, weszła tego samego roku do programu prestiżowego festiwalu "Warszawska Jesień", torując tym samym drogę do dalszych sukcesów Pendereckiego. Były to "Strofy", utwór na sopran, głos recytujący i dziesięć instrumentów. Kompozycja nowatorska, oparta na technice serialnej, wykraczająca poza dotychczasowe zasady budowy frazy i formy. To dzięki niej uznano go za przedstawiciela, a potem guru awangardy. Jego kompozycje szokowały, niektórych słuchaczy nawet oburzały. Poszukiwał bowiem nowych możliwości wydobywania dźwięku, odkrywał nieznane dotąd barwy i brzmienia. Najlepszym przykładem jest m.in. napisany w 1960 r. , tren "Ofiarom Hiroszimy", rozpisany aż na 52 instrumenty smyczkowe, w którym wykorzystał najwyższe możliwe do wydobycia dźwięki, w tym m.in. uderzanie i pocieranie smyczkiem różnych części instrumentu. Entuzjaści jego muzyki mogli też słuchać szmerów, szeptów, syków, gwizdów, a także syreny alarmowej i stukotu maszyny do pisania.

W 1966 r., po latach eksperymentów i poszukiwań, stworzył monumentalne dzieło na miarę swego geniuszu: "Pasję według św. Łukasza". Dramatyczną muzyczną opowieść o potężnym ładunku ekspresji, maestrii i kunsztu. "Pasja" wyniosła go na szczyty światowej popularności. Po niej przyszły kolejne kompozycje: "Dies Irae", "Jutrznia", "Magnificat", "Te Deum", "Polskie Requiem", "Przebudzenie Jakuba" na orkiestrę, "I i II Symfonia", "Koncert" skrzypcowy, dwa koncerty wiolonczelowe, "Koncert" na altówkę i orkiestrę, orkiestrowa "Passacaglia". Zadziwił tym swoją publiczność przywykłą do nowatorskich brzmień. Zwrot ku tego rodzaju twórczości, bliskiej tradycji i kultu religijnego, odczytywany był jednak z mieszanymi odczuciami. Zaczęto go oskarżać o koniunkturalizm, że ostentacyjne manifestowanie katolicyzmu ma nieczyste podłoże i jest obliczone na zainteresowanie słuchaczy i zachodnich menedżerów.

Inne utwory kładły równocześnie kres tym posądzeniom. Opera "Diabły z Loudun" ściągnęła na niego lawinę krytyki i to m.in. zagranicą. Część katolickich i ewangelickich środowisk oskarżyła go obrazoburstwo i antyreligijność. Także w Polsce niechętnie przyjęto ten rozdział twórczości Pendereckigo, który uzupełniają ponadto "Raj utracony", "Czarna maska" i "Ubu król". Kościół rezerwę tę zachował przez długie lata, pomimo wielu przyjaźni łączących kompozytora z hierarchami katolickimi, na czele z kardynałem Stefanem Wyszyńskim. Nigdy też nie zwrócił się do niego z prośbą o napisanie utworu, a gdy skomponował "Agnus Dei" zablokowano jego wykonanie podczas uroczystości pogrzebowych kard. Wyszyńskiego.

Oprócz wspomnianych dzieł, w dorobku instrumentalnym Pendereckigo znajdują m.in.: Symfonia I (1972), II (1980), III (1995), IV (1989), V (1992); I koncert skrzypcowy (dla Isaaka Sterna, 1977), II Koncert wiolonczelowy (dla Mścisława Rostropowicza, 1983), Koncert na flet i orkiestrę kameralną (dla Jean-Pierre'a Rampala, 1992), Sinfonietta per archi (1992), Metamorphosen, II Koncert skrzypcowy (dla Anne-Sophie Mutter, 1992-1995).

W ostatnim dziesięcioleciu Krzysztof Penderecki ukończył dwa utwory oratoryjne: Siedem bram Jerozolimy w 1996 (zamówiony dla uczczenia jubileuszu 3000-lecia miasta) oraz Credo (prawykonanie w lipcu 1998 podczas Oregońskiego Festiwalu Bachowskiego pod dyrekcją Helmuta Rillinga). W maju 2002 roku w słynnej nowojorskiej Carnegie Hali odbyło się prawykonanie Koncertu Fortepianowego. Solistą był Emanuel Ax. W roku 1972 Krzysztof Penderecki rozpoczął karierę jako dyrygent, prowadząc największe orkiestry świata (m.in. Monachijską Orkiestrę Filharmoniczną, Norddeutscher Rundfunk Orchester w Hamburgu, Mitteldeutscher Rundfunk Sinfonie Orchester w Lipsku, NHK w Tokio, Osaka Philharmonic, London Symphony Orchestra, Sinfonia Varsovia, Philadelphia Orchestra, New York Philharmonic).

Swej wiedzy i talentu nigdy nie skrywał wyłącznie dla siebie. Już u początku swej kariery był nauczycielem akademickim. Akademii Muzycznej w Krakowie, a w 1972 r., mając 39 lat został jej rektorem. Piastował tę funkcję 25 lat, co w dzisiejszych czasach jest ewenementem.

Był też wykładowcą w Yoikwang Hochschule fur Music w Essen i profesorem Yale University School of Music. Krakowski kompozytor jest również członkiem wielu towarzystw naukowych, m.in. Royal Academy of Music w Londynie, Akademie der Kunste w Berlinie, Academia Nacional de Bellas Artes w Buenos Aires, Academie Internationale de Philosophie et de l'Art w Bernie, Polskiej Akademii Umiejętności oraz Royal Irish Academy of Music w Dublinie.
WRÓĆ DO LISTY BIOGRAMÓW 



                           Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Małopolski