konferencje     małopolanie roku     podarujmy dzieciom lato     wspólnota małopolska    
       
SZCZEGÓŁY INFORMACJI
2010-10-01 Dziennik Polski
Klęski żywiołowe

- Muszą być specjalne działania i programy, musi być długofalowa pomoc i ekstra środki finansowe, bo w przeciwnym razie skutki tegorocznej tragedii będziemy odczuwać jeszcze za 10 lat - przekonywał Kazimierz Barczyk, przewodniczący Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski podczas wczorajszej konferencji "Klęski żywiołowe - powódź i osuwiska w Małopolsce. Rządowe i samorządowe programy przeciwdziałania, Sprawne państwo - sprawny rząd - sprawny samorząd".

Prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej Leszek Karwowski zapewniał, że właśnie przygotowywane są takie regulacje prawne, które pozwolą na zminimalizowanie skutków powodzi i że na ukończeniu są prace nad programem "Górna Wisła", zapewniającym finansowanie inwestycji przeciwpowodziowych w południowej Polsce.

Paweł Stańczyk, sekretarz miasta Krakowa zwrócił uwagę, że już obecne przepisy pozwalają na działania ograniczające skutki wezbrań, ale mimo ich obowiązywania od 8 lat państwo do tej pory nie opracowało dokumentów będących podstawą do takich działań. - O skuteczności niech świadczy fakt, że na planowane inwestycje przeciwpowodziowe dla Małopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych zarezerwowano w projekcie budżetu państwa tylko 200 tys. zł. a w rezerwie celowej, czyli na doraźne usuwanie skutków -150 mln zł - podkreślał Paweł Stańczyk.

Jerzy Grela, dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie, podkreślał, że do skutecznego minimalizowania skutków powodzi potrzebne są nie tylko profesjonalne działania służb ratowniczych, ale także "rodzinne programy przeciwpowodziowe", określające m.in., gdzie przestawić samochód czy gdzie przetransportować zwierzęta w razie zagrożenia zalaniem.

Dziennik Polski
2010-10-01

wstecz



                           Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Małopolski