konferencje     małopolanie roku     podarujmy dzieciom lato     wspólnota małopolska    
       
SZCZEGÓŁY INFORMACJI
2009-12-22 POLSKA Gazeta Krakowska
Miejsca dla filharmonii
Budowa nowego gmachu dla Filharmonii Krakowskiej jest już przesądzona. Radni sejmiku wojewódzkiego zgodzili się, że obecny budynek nie spełnia światowych norm i znaleźli milion zł w przyszłorocznym budżecie na projekt nowego gmachu. Pieniądze pozwolą rozpisać międzynarodowy konkurs.

Najpierw jednak trzeba wybrać lokalizację dla nowej filharmonii nazywanej także Teatrem Muzyki. Propozycji jest aż 10, m.in.: Cichy Kącik, browar przy Lubicz, tereny zakładu energetycznego przy Podgórskiej.

Najbardziej prawdopodobnym miejscem dla filharmonii wydają się okolice Cichego Kącika. Tutaj już od lat 90. fundacja Capella Cracoviensis stara się o budowę centrum koncertowego. - Cichy Kącik jest oddalony od centrum, ale bardzo dobrze skomunikowany. Znajdzie się też miejsce na parking, którego zabrakło przy budowie opery - mówi Matylda Myczka, producent wykonawczy z Capella Cracoviensis.

- Nie chcę komentować propozycji. Najważniejsze, żeby filharmonia powstała w miejscu odległym od torów, ale z dobrym dojazdem inną komunikacją - mówi Paweł Przytocki, dyrektor Filharmonii Krakowskiej. Na Cichym Kąciku działa pętla tramwajowa, ale mimo to jest o wiele ciszej, niż w okolicy obecnej siedziby filharmonii przy skrzyżowaniu ulic Zwierzynieckiej i Straszewskiego. Na ul. Piastowskiej nie tworzą się gigantyczne korki. Co więcej, niebawem ruch tutaj jeszcze się polepszy, gdyż po planowanej przebudowie droga będzie miała dwie jezdnie po dwa pasy oraz wydzielony pas dla autobusów. Dojazd będzie więc idealny.

Dyskusja na temat lokalizacji filharmonii już rozpoczęła się w internecie. - Najlepszy jest Cichy Kącik i Podgórska. Tam można postawić ciekawe budynki z interesującymi widokami, w przypadku przeszklenia ścian - pisze "Martusia" na forum SkyscraperCity. Z kolei "Grzaniec" pisze, że podoba mu się teren przy placu Solnym. Filharmonia stanowiłaby kompleks wraz z powstającym Muzeum Sztuki Współczesnej na Zabłociu. Komunikacja jest dobra. Problemem może być tylko bliskość linii kolejowej.

Władze sejmiku województwa chcą, aby obiekt powstał do 2016 i kosztował nie więcej niż 300 mln zł. Nowa filharmonia miałaby mieć salę główną na 1000 miejsc, salę kameralną na 300 miejsc, bibliotekę muzyczną i parking. Nie obejdzie się jednak bez współpracy z miastem oraz wsparcia rządu i pieniędzy z Unii Europejskiej.

- Kiedyś takie instytucje, jak filharmonia były pod opieką ministerstwa kultury. Przeszły prawnie na rzecz samorządu, ale odpowiedzialność moralna jest po stronie władz w Warszawie. Sami nie udźwigniemy takiego wydatku - mówi Kazimierz Barczyk, radny sejmiku. - Jeśli rząd wspiera budowę opery w Białymstoku, to powinien znaleźć pieniądze dla kulturalnej stolicy Polski, jaką jest Kraków.

POLSKA Gazeta Krakowska
2009-12-22
wstecz



                           Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Małopolski